luka
Strona Główna / Gastronomia / Zamiast wyrzucać jedzenie, lepiej podzielić się nim z bezdomnymi. Starogardzianie również mogą zaangażować się w akcję!
3217001

Zamiast wyrzucać jedzenie, lepiej podzielić się nim z bezdomnymi. Starogardzianie również mogą zaangażować się w akcję!

W kilku miastach Polski, została przeprowadzana akcja, w ramach której ludzie mogli podzielić się zbywającym jedzeniem z bezdomnymi. Okres świąteczny sprzyjał obfitym darom, gdyż prawie każdy przyrządził więcej jedzenia niż było potrzeba. Zamiast wyrzucić je do śmietnika, zrobiono z niego piękny użytek. Może warto zaangażować w tego typu akcję nasze miasto? Jedzenie można przywozić w określone miejsce zawsze, gdy tylko nam zostanie za dużo.

Szacuje się, że w Polsce rocznie marnuje się około 9 ton jedzenia. Czy to dużo? Co by było, gdyby te 9 ton żywności trafiło do bezdomnych osób? Z pewnością niejedna osoba by nigdy nie zaznała głodu.

W wielu miastach Polski została przeprowadzona akcja „Podziel się posiłkiem z bezdomnym”. Jej inicjatorką w Warszawie jest Maria Skołożyńska. Organizatorka akcji udzieliła wywiadu dla jednego z warszawskich portali, w którym dzieli się swoimi odczuciami na temat jej przebiegu.

„Chęć udziału w akcji zadeklarowało na portalu Facebook tysiąc osób. Co ważne, bardzo wielu internautów nie poprzestało tylko na deklaracjach. Część z nich wsiadła w prywatne samochody i pomogła odebrać oraz porozwozić zebrane produkty. – Byliśmy, licząc z dniem dzisiejszym, w 60 domach, kolejnych 60 domów odwiedziły osoby które zdecydowały się zawieźć jedzenie bezpośrednio – wylicza pomysłodawczyni akcji Podziel się posiłkiem z bezdomnymi.”

Następnie dodała:

„Na terenie Warszawy, każdy, kto chciałby wesprzeć zbiórkę żywności może to zrobić do końca roku, kontaktując się z Marią Skołożyńską na Facebooku, poprzez mail lub sms-owo. Poparcie dla akcji można wyrazić także bezpośrednio, w podstronie wydarzenia Podziel się posiłkiem z Bezdomnymi. – Zalew pozytywnych komentarzy jest tak duży ze nie nadążam z czytaniem ich. Mam też swoich hejterów”, pojawiają się nieprzychylne reakcje, ale skoro mam pierwszych przeciwników to znaczy, że naprawdę nam się udało – śmieje się Maria Skołożyńska.”

Dlaczego w innych miastach organizuje się akcje, mające na celu pomoc bezdomnym, a w Starogardzie Gdańskim prawie nie? Czyżby w naszym mieście było mało osób o dobrym sercu? Dlaczego władze miasta nie podejmą żadnych dodatkowych kroków, oprócz tych obowiązkowych jak finansowanie MOPSu czy noclegowni?

Warto utworzyć w naszym mieście punty, do których moglibyśmy przynosić jedzenie, które nam pozostało: po świętach, po imprezie, po obiedzie, a którego na pewno nie skonsumujemy i zostanie zmarnowane.

W województwie pomorskim tylko w pięciu miastach znajdziemy miejsca, do których można przywozić jedzenie. Są to Gdańsk, Gdynia, Wejcherowo, Słupsk, Sopot. A w naszym województwie jest 26 miast – w tym Starogard Gdański!

Co trzeba zrobić, żeby w naszym mieście powstał taki punkt?

Wystarczy poprosić np. noclegownię, bar czy jeszcze inne miejsce o zgodę na przywożenie jedzenia dla bezdomnych. Następnie dobrze jest rozpromować akcję, by mieszkańcy naszego miasta wiedzieli, że można je tam zawieźć.

Co wtedy, jeśli sam nie jesteś w stanie dostarczyć pożywienia w określone miejsce?

Zazwyczaj w akcję włączają się wolontariusze, którzy są gotowi odebrać od ciebie jedzenie i zawieźć tam, gdzie bezdomny je odbierze. Niestety wolontariusze działają tylko podczas świąt (2 razy w roku). W normalny dzień trzeba jedzenie dostarczyć samemu.

Źródło: http://warszawa.naszemiasto.pl

Komentarze

comments

Zobacz również

IMG_4809 _ kopia

Moc starogardzkich serc

Młodsi i starsi mieszkańcy Starogardu Gdańskiego w Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy angażują się od lat. ...