http://www.abiprint.pl/
Strona Główna / Aktualności / Polska i Świat / Ślimaki są bardzo niezależne – poznaj Mariolę Skalmowską- Piłat z firmy Snails Garden produkującą kosmetyki ze śluzu ślimaka
skalmowska

Ślimaki są bardzo niezależne – poznaj Mariolę Skalmowską- Piłat z firmy Snails Garden produkującą kosmetyki ze śluzu ślimaka

Jest właścicielką firmy „Snails Garden”, otrzymała statuetkę „Kobieta z charakterem”, została laureatką konkursu „Kobieta Sukcesu Warmii i Mazur”, a przed nią jeszcze mnóstwo pomysłów do urzeczywistnienia – poznajcie bliżej Panią Mariolę Skalmowską- Piłat, która opowiedziała nam o tym jak dążyć do realizacji celów życiowych i osiągać sukcesy.

Jest Pani właścicielką firmy „SNAILS GARDEN”, która zajmuje się hodowlą ślimaków oraz tworzy naturalne kosmetyki ze śluzem ślimaka. Skąd pomysł na taki biznes?

Pomysł powstał w głowie mojego męża w 2003 roku, obecnie działamy już razem, rodzinnie wraz z dziećmi. Prowadzimy jako jedyni w kraju sprzedaż ślimaków w miejscu produkcji. Nasze miejsce nazywa się Bistro Ślimaka, jest tu sklep firmowy z naszymi kosmetykami marki Snails Garden ze śluzem ślimaka i bardzo wyjątkowe menu.

Czym wyróżniają się Wasze kosmetyki i czy konkurencja na rynku jest duża?

Kosmetykami zajęłam się już 8 lat temu, stało się to po tym jak eksportowaliśmy 50 litrów śluzu pozyskanych z naszych ślimaków do Belgii. Wtedy też przyszedł mi pomysł do głowy, czemu, to my, nie mamy mieć własnej lokalnej marki kremów. Później wszystko szybko nabrało tempa, nasze kosmetyki zostały docenione także przez Marszałka Województwa, który nadał kremom certyfikat „Produkt Warmia Mazury” i możliwość użycia naszego pięknego loga województwa na opakowaniu. Wszak jest tam błękitny żagiel, symbol jezior, a wiadomo ślimaki bez wody ani rusz, żółte słońce, przecież to ślimaki śródziemnomorskie i jasna zieleń, prawie jak symbol naszej Ekofarmy ślimaków „Snails Garden”.

baner 2

To wszystko wyróżnia nasze kremy na tle konkurencji, jakby nie patrząc kupić krem na farmie ślimaków, to nie to samo co w markecie. Jest to też okazja by osobiście porozmawiać z producentem, zobaczyć te ślimaki na żywo w naszym żywym muzeum ślimaka, na każdym robi to wrażenie. Jeśli jednak ktoś nie ma możliwości by odwiedzić nas osobiście, może zakupić kremy na naszej stronie internetowej www.snailsgardencosmetics.com.

Pani działalność i aktywność biznesowa jest doceniana przez ważne instytucje. Została Pani laureatką konkursu „Kobieta sukcesu Warmii i Mazur”, a w tym roku otrzymała Pani statuetkę „Kobieta z charakterem”. Jakie cechy charakteru pomagają Pani w osiąganiu kolejnych sukcesów?

Tak, to dla mnie ogromne wyróżnienie. Nie da się pracować po tyle godzin dziennie bez pasji. Ważne jest, że są instytucje, które to widzą i doceniają. Każdy ma charakter i swój sposób na życie, ja je poświeciłam właśnie …ślimakom. Trochę mnie te małe mięczaki budują, podpowiadają, podoba mi się, że są tak mocno niezależne, chodzą gdzie chcą, śpią gdzie chcą i tak szybko się adoptują do nowej sytuacji. Nie ma dla nich przeszkód nie do pokonania. Potrafią przecież przejść po ostrzu żyletki, dzięki swoim właściwościom, a dokładnie śluzowi, który jest w moich kremach. To trochę tak jak ja – często zdarza mi się chodzić po „ostrzu”. Mimo wszystko zawsze mam nadzieję, że to ryzyko się opłaci.

Jakie jest Pani ulubione motto życiowe?

Ekspert to taki człowiek, który popełnił wszystkie możliwe błędy w bardzo wąskiej dziedzinie… Dokładnie jest tak ze mną, po wielu próbach czasami udaje mi się stworzyć coś z czego jestem zadowolona, trwa to latami. Tutaj wspomniany charakter, bardzo jest przydatny. Generalnie ja zawsze jako pierwsza jestem „królikiem” doświadczalnym, potem moja najbliższa rodzina. Nasza farma ślimaków, która nas otacza, daje nam wiele pomysłów z natury. Na dniach mamy nadzieję odebrać zasłużony certyfikat eko, także na śluz ślimaka i „Perły Afrodyty”, wcześniej udało mi się stworzyć pierwszą ekologiczną farmę ślimaków w naszym kraju. To była długa droga od hodowcy do jednostki certyfikującej, po Ministerstwo Rolnictwa.

Od niedawna prowadzi Pani również spotkania dla kobiet – kobiet biznesu. Czy w naszym regionie kobiety są chętne do tego by zakładać swoje firmy? Jakie Pani zdaniem są największe trudności w prowadzeniu biznesu?

Niestety bardzo dużo obowiązków związanych z własną działalnością i brak czasu, nie pozwala mi już być tak aktywną na forum. Mamy teraz szczyt sezonu wakacyjnego na naszej farmie ślimaków. Niemniej uważam, że takie spotkania są potrzebne. Gdy odwiedzają nas grupy ludzi biznesu, opowiadamy co nas inspiruje i jakie są trudności, ale i radość tworzenia np. kosmetyków własnej marki.

Trudności muszą być, inaczej nie byłoby woli działania. Ważne aby otaczać się ludźmi kreatywnymi, ja takich mam w najbliższym otoczeniu.

Od niedawna na Waszej farmie ślimaka w Krasinie k. Pasłęka jest dostępne dla turystów Bistro Ślimaka. Jakie potrawy najbardziej chwalą sobie turyści?

Tak, to prawda, trzy lata temu otworzyliśmy na próbę namiot, koło naszego słynnego ślimaka z gliny. Nazwaliśmy go „Bistro Ślimaka”, czyli jego dzieło. W tym roku serwujemy dania nawet w jego wnętrzu, to robi wrażenie, nie każdy może zjeść mięczaki w ślimaku. Bardzo dużym powodzeniem cieszą się nasze pierogi pasłęckie z mięsem ślimaka, czy słynne już snajki – małe fileciki zawijane w boczek, smażone i posypane parmezanem. Nie można oczywiście przejść obojętnie obok burgerów w chrupiącej bułeczce, w których skład wchodzi 80% mięsa ślimaków i 20% polskiej wołowiny. Frytki są gratis dla tych co jeszcze mają obawy.

Nasze ślimaki to nie są winniczki, lecz specjalna odmiana, trochę jak krewetka, ale lądowa. Sam ślimak nie ma smaku, nadajemy go poprzez sosy i przyprawy.

Dla gości czekających na dania, przygotowany jest mały park zoo, gdzie biegają luzem kuce szetlandzie, adoptowane ze schroniska czy najmniejsza rasa owiec na świecie. Jedni mają Alpagi, my mamy swoją małą oswojoną „Basię”. Jest to mała czarna owieczka, nie większa od pieska. Kocha naszych gości, ponieważ została przez nich wykarmiona butelką z mlekiem.

Często jesteśmy myleni z restauracją, którą nie jesteśmy, nasze dania serwujemy w ramach Rolniczego handlu Detalicznego, a obsługa jest tylko miłym dodatkiem.

Kochani turyści, przygotujcie się, jedziecie na wieś! Zapraszamy do małego Krasina koło Pasłęka! Jesteśmy bardzo blisko jednego z siedmiu cudów Polski, jakim są Pochylnie Kanału Elbląskiego.

Adres naszej strony www.snailsgarden.com

Dziękujemy za rozmowę i życzymy dalszych sukcesów

logo-czarne

Komentarze

comments

Zobacz również

fire-and-water-2354583_1920

Czy PPK to dobry program emerytalny dla Polaków? … Od lewego do prawego

W naszym comiesięcznym cyklu „od lewego do prawego” tradycyjnie zadajemy pytania lokalnym politykom z różnej ...