Strona Główna / Aktualności / Polska i Świat / Prezydent Andrzej Duda drugi raz się uda! Rafał Trzaskowski i PO będą największymi przegranymi. Przyszłość należy do Szymona Hołowni, Konfederacja kończy swoje 5 minut?
wybory

Prezydent Andrzej Duda drugi raz się uda! Rafał Trzaskowski i PO będą największymi przegranymi. Przyszłość należy do Szymona Hołowni, Konfederacja kończy swoje 5 minut?

Dziś piątek, 26 czerwca, po wielu miesiącach kampanii prezydenckiej zbliżamy się wreszcie do finału, a w niedzielę wskażemy zwycięzcę w 1 turze wyborów. Pora więc na podsumowanie zmagań prezydenckich. Kto okaże się zwycięzcą, kto nie wykorzystał tych wyborów do rozwoju….

Prezydent Andrzej Duda – drugi raz się uda!

5 lat temu, gdy sondaże prezydenckie dawały urzędującemu wówczas Prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu blisko 70% poparcia w 1 turze zdecydowaliśmy się napisać artykuł jako jedni z pierwszych w Polsce, że to jednak kandydat Andrzej Duda wygra te wybory. Okazała się to prorocza analiza. W ostatnich tygodniach po tym jak Platforma Obywatelska wycofała z wyścigu Małgorzatę Kidawę-Błońską sondaże znów tryskają optymizmem wobec kandydata PO, tym razem Rafała Trzaskowskiego.

http://www.bogatyelblag.pl/andrzej-duda-pokona-bronislawa-komorowskiego-jesli-powtorzy-sie-sukces-jerzego-wilka-z-2013-roku-czy-prezydent-polski-ma-sie-czego-obawiac,44467.html

Dla PiS, jest to jednak najwygodniejszy z kandydatów do stoczenia boju w 2 turze. Platforma Obywatelska nie wygrała bowiem żadnych wyborów z PiS od 5 lat. Dlaczego nagle miało by to się zmienić? Najbardziej dobitnie pokazały to wybory do Parlamentu Europejskiego gdzie PiS jako partia antyunijna (wg. mainstreamu) wygrała z dużą przewagą wybory z wielką Koalicją Europejską w skład której weszły PO, Nowoczesna, Lewica, PSL. Te wybory pokazały, że głosy wyborców PSL nie sumują się z PO, Lewicy z PO itd. itp. Opozycja myśli, że wygra wybory gdyż ma większość w Senacie i popełnia olbrzymi błąd w kategoriach „pobożnych życzeń”. Wybory do Senatu to wybory o zupełnie innej ordynacji, często jest tylko dwóch kandydatów lub trzech a wyborcy kierują się tu zupełnie innymi zasadami niż w wyborach ogólnokrajowych. Są to bardziej wybory samorządowe gdyż głosujemy na człowieka, którego znamy z regionu, terenu a nie wg. preferencji partyjnych, centralnych.

W wyborach prezydenckich kierujemy się sprawami osobowości kandydatów, preferencji partyjnych, spojrzenia na politykę zagraniczną, gospodarczą oraz sprawami światopoglądowymi. Wielu z nas nigdy nie spotkało osobiście kandydata na Prezydenta, w przeciwieństwie do Senatora, którego wybiera z swojego okręgu.

Ostatnie 5 lat to brak większych wpadek Prezydenta Andrzeja Dudy. Z poglądami PiS można się nie zgadzać, jednak nie można zaprzeczyć, że dla wielu Polaków Prezydent Andrzej Duda rozpoczął po raz pierwszy w historii wolnej Polski rozdział sprawowania władzy, gdzie wywiązuje się z większości swoich obietnic wyborczych. To Prezydent Andrzej Duda dla wielu jest symbolem wprowadzenia programu 500 plus, obniżenia wieku emerytalnego czy wprowadzenia 13-tych emerytur. Wielu Polakom pomogło to sporo w codziennym życiu. Wielkie inwestycje jak Przekop Mierzei Wiślanej, Centralny Port Komunikacyjny oraz dobrze prowadzona wizerunkowo polityka zagraniczna (relacje z USA) mogą się podobać. Wszyscy bowiem bardzo dobrze pamiętają gafy jakie popełniał Prezydent PO Bronisław Komorowski wskakując na krzesło w Japonii i krzycząc do generała Kozieja „Chodź Szogunie!”. Wizyta Bronisława Komorowskiego u Prezydenta USA Barracka Obamy też nie należała do nadzwyczaj udanych.

Dlatego też śmiało można powiedzieć, że Prezydent Andrzej Duda mimo zaklinania rzeczywistości w opozycyjnych mediach ma bardzo duże szanse na ponowną wygraną!

Rafał Trzaskowski i Platforma Obywatelska będą największymi przegranymi przez pompowanie balonika o wygranej!

Opozycja i fani Rafała Trzaskowskiego pompują balonik o tym, że wygrana kandydata Koalicji Obywatelskiej jest możliwa. To bardzo błędna strategia, gdyż rozdmuchane oczekiwania mogą prysnąć, a powietrze z balonika marzeń o pierwszej po latach wygranej może szybko ulecieć i rozwalić partię i struktury. Nikt bowiem nie lubi przegrywać cały czas a w promocję kandydatury Rafała Trzaskowskiego rzucono chyba wszystko co najlepsze w Platformie Obywatelskiej. Przy takiej mobilizacji, finansach porażka będzie bolała najmocniej.

Warto jednak spojrzeć prawdzie w oczy i przeanalizować wyniki wyborów prezydenckich w Polsce od 1989 roku. Tylko w pierwszych wyborach, których wygrał Prezydent Lech Wałęsa drugi z kandydatów, który wszedł do 2 tury zanotował wynik poniżej 30%. Był to wtedy Stanisław Tymiński, który w tyle pozostawił takie tuzy jak Tadeusz Mazowiecki czy Włodzimierz Cimoszewicz. Zanotował on wtedy ok. 23% poparcia w 1 turze. W kolejnych wyborach kandydaci wchodzący do 2 tury zawsze notowali wyniki grubo powyżej 30% poparcia. Ba, w 2005 roku, Donald Tusk miał blisko 36% poparcia i wygrał 1 turę z Lechem Kaczyńskim, a mimo to przegrał w 2 turze.

Obecnie Rafałowi Trzaskowskiemu prawie żaden sondaż nie daje szans na przekroczenie 30% w 1 turze. Zakładając, że jego sondaże są nieco przewartościowane to realnie Rafał Trzaskowski pewnie zdobędzie wynik w granicach 20 – 25%. Z takim poparciem będzie bardzo trudno by nadrobić dystans do Prezydenta Andrzeja Dudy. Nie da się bowiem wskazać, że wyborcy Szymona Hołowni (elektorat zawiedziony Platformą Obywatelską) ochoczo rzuci się do poparcia kandydata PO. Raczej może w dużej mierze zostać w domu lub wyjechać na wakacje. Podobnie może być z elektoratem Kukiz’15 i PSL, którym bliżej światopoglądowo będzie do Andrzeja Dudy. Na koniec wyborcy np. Krzysztofa Bosaka z Ruchu Narodowego nie będą skłonni przerzucić głosów na Rafała Trzaskowskiego, który wprowadza kartę LGBT w Warszawie gdzie rządzi. Fakty mówią jasno, że mimo dobrze prowadzonej kampanii przez sztab Rafała Trzaskowskiego wybory wygrać będzie po prostu bardzo trudno.

Kolejna porażka będzie kosztowała PO bardzo dużo. Balon wiary w zwycięstwo wśród sympatyków został potężnie nadmuchany. Przegrana będzie oznaczać, że wielu sympatyków, struktury partii stwierdzą wreszcie, że Platforma Obywatelska jest balastem w opozycji i trzeba skończyć z wiarą, że kiedykolwiek pokona PiS…. trzeba szukać nowego rozwiązania!

I tu wkracza Szymon Hołownia i jego Ruch…. Największy wygrany tegorocznej kampanii Prezydenckiej

Na polskiej scenie politycznej od wielu lat jest masa Polaków zawiedzionych zarówno rządami PO jak i PiS. 5 lat temu zaufali Pawłowi Kukizowi. Liczyli, że będzie to ruch oddolny, który skutecznie powalczy w kolejnych latach o Sejm, Senat i Prezydenturę. Niestety, Paweł Kukiz, był dobrym muzykiem, ale nie potrafił zbudować struktur i dobrze dobrać sobie swoich doradców. Kapitał polityczny został roztrwoniony. Zupełnie inaczej wygląda sprawa u Szymona Hołownii.

Cała kampania wyborcza pokazała, że Szymon Hołownia startując w kampanii prezydenckiej zaczyna na dłużej swoją przygodę na polskiej scenie politycznej. Skutecznie odbiera wyborców z każdej opcji politycznej co da mu możliwość w kolejnych latach zbudowania wyniku mocno zagrażającego zarówno PO jak i PiS. Ostatni sondaż pokazał, że jeśli po wyborach utworzyłby swój ruch to mógłby liczyć aż na 19% poparcia. Koalicja Obywatelska z wielkimi strukturami miała zaledwie 20% poparcia w takiej sytuacji.

Sukces nie bierze się jednak z niczego. Szymon Hołownia i jego sztab wykonał kawał ciężkiej i rzetelnej roboty. Szymon Hołownia dobrał sobie bardzo dobrych ekspertów w każdej dziedzinie życia, dobrych doradców ds. PR, którzy prowadzili kampanię w innym stylu niż pozostali kandydaci. Zbudowali najlepszy kontakt z wyborcami poprzez media społecznościowe co jest bardzo przyszłościową strategią.

Do tego pomysły o jakie walczy Szymon Hołownia w kwestiach zarządzania krajem nie są tanim populizmem a są ciekawymi zmianami systemowymi, które mogą zmienić skostniałość proceduralną w jakiej tkwi Polska od lat.

W ostatnich dniach Szymon Hołownia mocno apeluje by wyborcy oddawali głos na niego, a nie na Rafała Trzaskowskiego, gdyż to właśnie on ma największe szanse odnieść sukces w 2 turze. Trudno Szymonowi Hołowni w tej sprawie nie przyznać racji. Niezależnie od wyniku końcowego to Szymon Hołownia i jego ruch ma największe szanse po wyborach na zbudowanie organizacji, która może wreszci połączyć, a nie podzielić scenę polityczną w Polsce. Projekt, któremu warto się przyglądać.

Władysław Kosiniak-Kamysz i Robert Biedroń – kampanie bardzo dobre, ale nie ma mediów, które nagłaśniają ich pomysły

Lider ludowców oraz Lewicy mimo niskich sondaży przeprowadzili podobnie jak Szymon Hołownia bardzo merytoryczną kampanię i mieli szereg ciekawych postulatów programowych. Nie były jednak one się w stanie przebić do szerszej opinii publicznej. Obydwa ugrupowania polityczne muszą mocno pomyśleć dlaczego nie ma żadnych większych mediów, które by nagłaśniały ich inicjatywy. Szymon Hołownia i Konfederacja są królami internetu (młody elektorat). Nie są to wyborcy jednak ani Lewicy ani PSL. Wyborcy starsi i w średnim wieku są skazani na np. TVP (mocno nagłaśniający sprawy PiS) oraz TVN (mocno nagłaśniający polityków PO). Lewica i PSL nie mają żadnych głośnych tytułów medialnych, które nagłaśniałyby ich działania. Warto więc pomyśleć czy zaplecze intelektualne, biznesowe tych partii nie jest w stanie stworzyć nowych mediów, które mogłyby stanowić nowe źródło wiedzy dla Polaków i poruszyło by w debacie publicznej nowe wątki w dyskusji. Obecnie bez większej obecności w liczących się mediach krajowych i lokalnych w polityce nie wygra nikt, mimo szczytnych idei i dobrych pomysłów!

Konfederacja… bardzo dużo błędów w kampanii. „5 minut” tej organizacji może się szybko skończyć…

Konfederacja w tej kampanii wyborczej mogła być czarnym koniem. Niestety politycy tego ugrupowania od kiedy weszli do Sejmu za szybko zaczęli chyba politykować i ufać ślepo sondażom… Kiedy przez kilkadziesiąt ostatnich lat poza Sejmem sondaże zawsze zaniżały wyniki ich popularności politycy z tych formacji mówili by nigy nie ufać sondażom, a już szczególnie tym z TVN i Gazety Wyborczej. Od kiedy jednak Konfederacja jest w Sejmie, i zaczęto ją zapraszać do studiów telewizyjnych wielkich mediów sondaże nagle stały się dla tych samych polityków wiarygodne bo dają kandydatowi Krzysztofowi Bosakowi i partii całkiem dobry wynik. Czy jest w tym logika?

Tymczasem liderzy Konfederacji uwierzyli narracji TVN, innych wielkich mediów, że będą języczkiem uwagi w 2 turze. Wielu publicystów dopytuje się na kogo przejdą głosy wyborców Konfederacji. Doszło nawet do tego, że jeden z liderów Konfederacji Jacek Wilk, powiedział, że w drugiej turze będzie trzeba zagłosować na Rafała Trzaskowskiego.

https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,117303,26027249,trzeba-bedzie-zagryzc-zeby-i-glosowac-na-trzaskowskiego-zamieszanie.html

Partia niby sprostowała tą wypowiedź, jednak co to były za tłumaczenia?

„Na miejscu PiS zastanowiłbym się jednak nad tym, że doprowadziliście do tego, że ludzie o poglądach prawicowych tak was maja dość, że wolą poprzeć socjaldemokratę i lewaka niż waszego kandydata”– napisał Mentzen.

https://nczas.com/2020/06/13/konfederacja-poprze-trzaskowskiego-w-ii-turze-mentzen-daje-jasna-odpowiedz/

Ten temat może spowodować, że wielu prawicowych wyborców co przypłynęło do Konfederacji z elektoratu PiS (Konfederacja zabiera elektorat PiS a nie opozycji!) już w 1 turze poprze Prezydenta Andrzeja Dudę. Spowoduje to naturalny spadek Krzysztofa Bosaka w 1 turze, a wynik kandydata Konfederacji będzie poniżej oczekiwań.

Notabene, warto dodać, że mecenas Jacek Wilk z Konfederacji broni innego kandydata na Prezydenta Pawła Tanajno. Paweł Tanajno należał kiedyś do Platformy Obywatelskiej oraz był związany z Ruchem Palikota.

Strajk Przedsiębiorców organizowany przez Pawła Tanajno wsparł również Grzegorz Braun, inny lider Konfederacji, i stał się bohaterem wielu memów w towarzystwie swoich asystentów społecznych.

https://wpolityce.pl/polityka/499486-braun-wsrod-palikociarzy-i-kod-owcow-to-moi-asystenci

Czy to jest towarzystwo i przekazy medialne w jakich powinna występować rzekomo prawdziwa polska prawica?

Konfederacja w tegorocznej kampanii stawiając na miękką kampanię nastawioną do kobiet, elektoratu wielkomiejskiego nastawiła się na pozyskanie głosów liberalnych wyborców. Schowano Janusza Korwina-Mikke i chciano powalczyć o głosy wyborców, którzy raczej nigdy i tak na Konfederację nie zagłosują. W efekcie bardzo zepsuto przekaz wyborczy do twardego elektoratu i prawicowego wyborcy, który z całą pewnością może teraz odpłynąć do PiS (sprawy światopoglądowe) lub Stanisława Żółtka, Pawła Tanajno, Marka Jakubiaka (sprawy gospodarcze).

Brak postawienia na Janusza Korwina-Mikke w czasach koronawirusa i kryzysu gospodarczego był błędem. Janusz Korwin-Mikke miał idealną kartę do dyskusji o zwolnieniach z ZUS, podatku dochodowego dla przedsiębiorców gdyż jako jedyny polityk w Polsce mówił o tym od 30 lat. Krzysztof Bosak jako były lider LPR, Ruchu Narodowego karty bogatych i dobrych wypowiedzi o gospodarce już nie posiada…

Nominacja Krzysztofa Bosaka była dobra w spokojnych czasach, trochę tak samo pomyślała Platforma Obywatelska nominując Małgorzatę Kidawę Błońską. Platforma Obywatelska poszła jednak po rozum do głowy i wymieniła kandydata i sporo na tym zyskała. Konfederacja nie zmieniła swojego przekazu na bardziej wyrazisty i dalej zachwyca się ładnymi spotami wyborczymi Krzysztofa Bosaka i pochwałami ze strony TVN, Gazety Wyborczej czy innych tytułów kiedyś nieprzychylnych Konfederacji. To może być spory błąd, który kosztować może to ugrupowanie utratę trzeciej pozycji na scenie politycznej na koszt innych partii czy ruchów społecznych. „5 minut” Kofederacji może być szybko przegrane…. czas pokaże.

Red.

Komentarze

comments

Zobacz również

connection-4884862_1920

Kolejne przypadki koronawirusa w naszym województwie. W ciągu ostatniego tygodnia 22 nowe zakażenia

Od zeszłego poniedziałku (29.06) do chwili obecnej (06.07 – godz 12:00) w naszym województwie pojawiło ...